Po przejściu na emeryturę zaczęłam interesować się zdrowym odżywianiem. Kupiłam sobie miała działeczkę na której zdecydowałam się uprawiać warzywa i owoce. Chciałam, aby były one w pełni ekologiczne, ale nie byłam naiwna i wiedziałam, że bez żadnych nawozów nie będę miała zbyt obfitych plonów, a rośliny wcale nie będą smaczne i zdrowe. Zdecydowałam się poszukać jakiegoś odpowiedniego nawozu, który będzie ekologiczny i nie wpłynie na naturalny smak uprawianych przeze mnie roślin.

Poszukiwania polecanego biostymulatora wzrostu roślin

polecany biostymulator wzrostu roślinCzytałam dużo informacji na ten temat i doszłam do wniosku, że najlepiej będzie kupić polecany biostymulator wzrostu roślin. Takie preparaty są dostępne w wielu sklepach ogrodniczych i można je dostać za naprawdę niską, przystępną cenę. Sama znalazłam bardzo dobry preparat, który jest niezwykle wydajny, a jedna butelka wystarcza nawet na wiele miesięcy stosowania. Zdecydowałam się na biostymulator w formie płynnej, ponieważ dzięki temu rośliny mogą pobierać niezbędne im do prawidłowego wzrostu substancje i minerały dolistnie i poprzez system korzeniowy. Nie mniej istotne jest to, że rozrabia się go w wodzie przeznaczonej do podlewania roślin, więc nie mam więcej pracy tylko dlatego, że go stosuje. Najważniejsze jest dla mnie to, że taki biostymulator naprawdę działa, a rośliny nie tylko lepiej wzrastają, ale też są bardziej odporne na różne zjawiska pogodowe i chorobotwórcze insekty. W wybranym przeze mnie preparacie znajdują się też minerały takie jak fosfor, wapń czy żelazo, które w znacznej mierze odpowiadają za odpowiednią równowagę kwasowo – zasadową gleby. Jest to więc świetne rozwiązanie dla osób, którzy posiadają swoje pola uprawne w miejscu, gdzie gleba jest mocno wyjałowiona, albo jej PH jest mocno zachwiane (na przykład gleba jest zbyt zasadowa albo zbyt kwaśna).

Dzięki odpowiedniemu wyrównaniu tych proporcji nie trzeba już stosować dodatkowych nawozów, co w ostatecznym rozrachunku jest bardzo ekonomiczne. Nie mniej ważne jest to, że preparat nie wypłukuje się z gleby, dzięki czemu oprysków nie trzeba zbyt często powtarzać. Wystarczy tylko trzy – cztery razy w ciągu sezonu, a efekty są naprawdę niesamowite. Jestem z niego bardzo zadowolona. Cieszę się, że znalazłam takie ekologiczne rozwiązanie.